Pomiędzy światem mody męskiej i damskiej można zauważyć zawsze jakieś analogie. W tym sezonie elementem łączącym te dwa, zdaje się, biegunowe kierunki w modzie, będzie kamizelka. W męskim wydaniu nie będzie to jednak tradycyjna w swym fasonie część garderoby, kojarzona z trzecią częścią garnituru, a raczej jej sportowy odpowiednik — bezrękawnik.

Użyty przeze mnie epitet sportowy zupełnie nie oddaje specyfiki stylizacji, które można tworzyć za pomocą bezrękawnika. Proponowany, najmodniejszy sposób na ten element garderoby, to właśnie połączenie go z eleganckimi z założenia ubraniami. Takie nieoczywiste zestawienie to nie modowy mezalians, a nonszalancka propozycja dla panów, którym ich wygląd nie jest obojętny. Spodnie w kant, koszula w kratę, a do tego bezrękawnik? Nie ma bardziej stylowego zestawu tej jesieni. Całość najlepiej dopełnić sportowymi butami, które tak cenimy za ich wygodę, czy sztybletami, które przyjdą z pomocą, gdy zacznie się jesienna plucha.

Bezrękawnik to idealna alternatywa dla kurtki, zwłaszcza dla panów, którzy jeżdżą dużo samochodami. Uciążliwe może być naprzemienne zdejmowanie i zakładanie kurtki za każdym razem, gdy wsiadamy i wysiadamy z auta. Bezrękawnik nie ogranicza tak bardzo ruchów, a przy tym eliminuje prawdopodobieństwo zgrzania się, które prowadzi w prostej linii do jesiennego przeziębienia.


Źródło zdjecia: http://gazeta.pl