Czy nazwa „spódnica syrena” coś Wam mówi? Jaki związek może mieć kultowa część garderoby z mitycznym stworzeniem znanym z literatury i filmu? Jeżeli do tych pór nie byłyście w temacie artykuł ten uchyli przysłowiowego rąbka tajemnicy i wprowadzi płynnie w trendy królujące w sezonie wiosna/lato 2017, które mają iście bajkowe inspiracje.

Mówiąc o syrenie myślimy o postaci posturą przypominającej człowieka, z tym jednak zastrzeżeniem, że dół ciała wygląda jak zapożyczony od ryby. Ze skojarzenia tego skorzystali najwidoczniej projektanci tworząc spódnicę zwieńczoną marszczoną falbaną przypominającą płetwę. Hiszpańskie klimaty zadomowiły się w obecnym sezonie na dobre, co nie oznacza jedynie bluzek z ukochanym przez miłośniczki mody dekoltem carmen czy rozszerzanych, falbaniastych, marszczonych spódnic rodem z flamenco. Spódnica syrena jest sposobem na przemycenie hiszpańskiego trendu w nieprzerysowany i nowy sposób.

A kto najlepiej prezentować się będzie w takim syrenim fasonie? Podobnie jak ogon disnejowskiej Arielki, kreacja ta akcentuje biodra i jest delikatnie zwężana ku dołowi, jednak nie utrudnia poruszania i nie krępuje ruchów. Nie jest zasadą, że model ten koniecznie występować musi w wariancie długości maxi. Zazwyczaj sięga do kolan czy do połowy łydki. Falbaniaste wykończenie nie jest też zawsze elementem dominującym, dla kobiet stroniących od ekstrawaganckich rozwiązań stworzone zostały modele z delikatnym, subtelnym wykończeniem. Która miłośniczka mody może zostać syreną? Na tego typu spódnicę pozwolić sobie mogą kobiety o śródziemnomorskiej sylwetce, a więc te, które wyróżniają krągłości. Te ostatnie są mile widziane, co więcej, syreni krój je nieziemsko podkreśla. Pupa zostaje odpowiednio zaakcentowana, a zwężany dół wysmukla optycznie nogi. Jednak odpowiedni typ figury nie jest jedynym wymaganiem, które trzeba mieć na uwadze, by dobrze wyglądać. Koniecznością są też buty na obcasie. Nawet najmniejsze podwyższenie sprawia, że sylwetka w tej oryginalnej spódnicy prezentuje się lepiej, niż w przypadku płaskiego obuwia. W takich przypadkach lepiej nie deliberować i uniknąć modowej wpadki. Istotną kwestią jest nie tylko obcas, ale również długość cholewki. Czółenka i botki zdecydowanie najlepiej komponują się z syreną, siłą rzeczy w odstawkę pójdą kozaki, których długa cholewka mogłaby sprawić, że dolne partie ciała byłyby obciążone – co za dużo, to nie zdrowo: ta maksyma ni traci aktualności.

Kiedy założyć wiosenną spódnicę – syrenkę?

Na jakie okoliczności zarezerwowana jest ta część garderoby? Oczywiście w zależności od koloru, materiału i elementów dekoracyjnych na każdą. Z czym ją nosić, aby nie zniweczyć efektu gwarantowanego przez fason? Z bluzkami, które można wpuścić i tym samym nie zasłaniać linii bioder. Do pracy polecamy zestawić spódnicę syrenę na przykład z bluzką koszulową. Klasyka doskonale sprawdzi się w zawodowych sytuacjach, zaś ciekawy dół będzie z pewnością urozmaiceniem i doda całości oryginalności. Równie korzystnie nasza spódnica będzie prezentować się z dopasowanym sweterkiem. Oversize nie wchodzi w grę, nikt nie chce przecież stworzyć przez pomyłkę modowego monstrum. I tutaj podobnie: albo stawiamy na długość, która nie będzie zasłaniała bioder, lub też wpuszczamy górę do środka. Pupa nie może być zakryta, to o nią przecież głównie chodzi.