O tym, że popularność niektórych fasonów nasila się w pewnych sezonach, a w innych słabnie nie trzeba nikogo przekonywać. Pamiętacie szał, jaki wywołały dopasowane, niezwykle kobiece midi? Lub tak zwane rybie ogony, spódnice zwężane z falbaniastym zakończeniem? Teraz muszą one przesunąć się na podium i szykować miejsce dla spódnicy typu dzwonek. Dopasowana w biodrach, z wyraźnie rozszerzanym dołem, spódnica ta ma wiele zalet, jednak nie każda miłośniczka mody i tropicielka trendów powinna sięgać po taki model, ale o tym za chwilę…

Z dzwonkowym fasonem nie ma co czekać na wiosnę, doskonale komponuje się on z grubymi rajstopami i podkolanówkami. W kwestii obuwia należy zwrócić uwagę na długość spódnicy i w zależności do niej dobrać botki na obcasie, lub przeciwnie, kozaki, najlepiej za kolano. Zimowa góra powinna rekompensować negliż dolnych partii ciała, polecamy sięgnąć po gruby sweter, oversizową bluzę, czy bluzkę wykończoną obszernym szalem. Proponujemy przełamywać dzwonkowy fason jakimiś luźnymi, niezobowiązującymi elementami, połączenie z czółenkami i koszulą będzie zbyt sztywne i może zaszufladkować ten ciekawy krój. Spódnica tego typu najlepiej prezentować się będzie z elementami garderoby, które na pierwszy rzut oka do niej nie pasują. Co powiecie na wystrzałowe bomberki, lub bieliźniane bluzki założone na golfy? My jesteśmy jak najbardziej za!